Czy da się trafić na 900 metrów z postawy stojącej?

Transkrypcja

Siema!

W dzisiejszym odcinku chciałem pokazać, że bez problemu z postawy stojącej można trafiać na 900 metrów. Będziemy strzelać do celu o wielkości 40 × 70 cm, celu w kształcie popiersia. Jest to dosyć mały cel jak na taki dystans, ale dla doświadczonego zawodnika PRS nie powinno to stanowić żadnego problemu.

Będę strzelał pięć razy. Myślę, że trafię wszystkie, ewentualnie jeden może mi uciec.

Karabin, z którego strzelam, to karabin customowy zrobiony przez Krystiana Janczewskiego w kalibrze 6,5 KDM. To jest typowy karabin PRS, z którego strzelam wszystkie zawody.

Strzelam z elaborowanej amunicji – są to pociski Nosler 140 grainów, rozpędzone do 870 m/s, także balistyka tego pocisku jest naprawdę bardzo dobra.

Ten jeden strzał może mi uciec, ponieważ strzelam z trójnogu. Nie jest to najbardziej stabilne urządzenie do podpierania karabinu. Dodatkowo stoimy na tej drewnianej konstrukcji, która sprawia, że wszystko delikatnie się buja.

Trójnóg też troszeczkę się rusza, więc jak dodamy to wszystko razem, to jest dużo mniej stabilnie, niż można byłoby sobie tego życzyć. Dlatego spodziewam się, że mogę nie trafić wszystkich.

Dobra, zaczynamy.

Pierwszy strzał.

Dostał.

Drugi strzał.

Pięknie.

Trzeci wysyłam.

Dostał.

Spudłował… ale zerwałem go. Nie wierzę – prawie trafiłem, i to z jakiej odległości.

Czyli czwarte pudło.

Piąty – dostał.

Czyli 4 na 5.

Dobra, myślę że jest okej.

Powiem ci – tak ciężko się strzela, że to jest aż masakra.

Jesteśmy już po strzelaniu. Jak widzieliście, trafiłem 4 na 5 razy. Jestem zadowolony z tego wyniku, ponieważ – tak jak mówiłem wcześniej – trochę drgał mi celownik i nie było tak stabilnie, jak mogłoby być.

Z tej konstrukcji, którą tutaj widzicie, niestety perfekcyjnie stabilnie być nie mogło.

Ten jeden strzał, który spudłował, to był mój błąd – celownik faktycznie uciekł mi delikatnie z celu i w momencie kiedy oddałem strzał, już pół sekundy później wiedziałem, że nie będzie trafiony, mimo że kula jeszcze nie zdążyła dolecieć.

To, co pokazałem na tym filmie, myślę że dla wielu osób wydawało się niemożliwe albo skrajnie trudne. Natomiast dla doświadczonego zawodnika PRS tak naprawdę nie jest to spektakularnie trudne.

Chciałem tym filmem pokazać, do czego strzelcy, którzy dopiero wchodzą w ten sport, powinni dążyć i co powinni umieć, żeby móc zajmować wysokie lokaty na zawodach.

Jeżeli jeszcze nie byłeś na zawodach PRS, to koniecznie obejrzyj mój poprzedni odcinek, w którym wyjaśniam dokładnie, jak przygotować się do takich zawodów, jeżeli chce się w nich wziąć udział.

Subskrybujcie i lajkujcie, bo YouTube jest lewacki i nie lubi kontentu strzeleckiego.

A za każdego lajka jest dodatkowy hit na zawodach, a za każdą subskrypcję zdobywacie full house na jednym torze.